Początek lipca. Pogoda naprzemienna. Raz cudowne słońce zero chmur na niebie, raz burza,grzmoty gruby deszcz.
I jak to bywa z początkiem lata zewsząd atakują nas motywacjami i poradami jak najaktywniej spędzić wakacje. Nie przeczę, że to bardzo dobry pomysł aby wykorzystać te dwa miesiące wolnego na maxa. Ale nie będę ukrywać że dla mnie magia wakacji to możliwość wyłączenia budzika który oznajmiał mi że wstał nowy dzień o godzinie ( o zgrozo) 5:30-6:00. Możliwość zdjęcia piżamy o godzinie nie wcześniej jak 16:00. leniuchowanie w 100 %. i zawsze pierwsze dwa tygodnie wakacji odsypiam 10 miesięcy za wczesnego jak dla mnie wstawania.
Zdjęcia przeważnie z dnia dzisiejszego. Niestety pogoda dzisiaj nie dopisała i nie mogłam wykorzystać w 100% potencjału pieknego miasta w którym dzisiaj byłam. Mam nadzieję że jutro uda mi sie to odrobić z nawiązką !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy pozytywny komentarz mobilizuje mnie do dalszej pracy przyjmuje uzasadnioną krytykę ale nie popieram bez podstawnego hejtu :)